
Wojskowy Sokół znów w akcji. Żołnierze wsparli ratowników TOPR podczas trudnej interwencji przy Turbaczu
Wojskowy śmigłowiec W-3 Sokół z 33. Bazy Lotnictwa Transportowego w Powidzu ponownie został wezwany na pomoc ratownikom Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Choć dla załóg wojskowych maszyn to codzienność, każda taka akcja jest potwierdzeniem, jak istotna w systemie ratownictwa górskiego jest współpraca służb.
W miniony weekend szósta rano w Tatrach przyniosła kolejne trudne zgłoszenie — tym razem dotyczyło osoby poszkodowanej w rejonie Turbacza. Teren wymagający, zmienne warunki atmosferyczne i ograniczona widoczność sprawiły, że liczyła się każda minuta oraz doświadczenie załogi.
Po otrzymaniu informacji o wypadku wojskowi piloci przeprowadzili błyskawiczną analizę pogody i możliwości bezpiecznego dotarcia w rejon działania. Wspólnie z ratownikami TOPR zaplanowano manewry podejścia w trudnym, górskim terenie. Szybka decyzja o podjęciu lotu okazała się kluczowa — poszkodowany wymagał natychmiastowej pomocy.
Ratownicy TOPR zostali desantowani w pobliżu miejsca zdarzenia, udzielili pierwszej pomocy i przygotowali rannego do transportu. Następnie, dzięki współpracy z załogą Sokoła, przetransportowano go na lądowisko w Zakopanem, gdzie przejęli go medycy z karetki pogotowia.
To nie pierwsza i z pewnością nie ostatnia sytuacja, w której wojskowy Sokół wspiera ratowników górskich. Maszyna stacjonująca w 33 BLTr pozostaje w gotowości 24 godziny na dobę, a załogi regularnie uczestniczą w szkoleniach z zakresu ratownictwa wysokościowego i działań w trudnych warunkach pogodowych.
Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych w oficjalnym komunikacie podkreśla, że gotowość wojskowych załóg nie jest pustym sloganem — to codzienna praca, w której liczą się doświadczenie, refleks i zgranie wielu osób.











































Opublikuj komentarz