
Trzeci Hercules w polskich barwach. C-130H „1509” oficjalnie w Siłach Powietrznych RP
Po ponad trzech latach oczekiwania i intensywnych prac modernizacyjnych Polska oficjalnie przyjęła do służby kolejny samolot transportowy C-130H Hercules. 27 listopada 2025, maszyna o numerze „1509”, która dotąd znajdowała się w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy, wczesnym popołudniem wylądowała w 33. Bazie Lotnictwa Transportowego w Powidzu. Lot wykonano pod callsignem PLF – sygnałem, że samolot przeszedł z rąk WZL nr 2 bezpośrednio do użytkownika, czyli Sił Powietrznych RP.
Ponad trzy dekady w powietrzu i długi postój na pustyni
Historia „1509” jest długa i wieloetapowa. Maszyna została wyprodukowana w 1985 roku i przez ponad trzy dekady służyła w amerykańskich Siłach Powietrznych. Ostatni lot w barwach USAF wykonała w 2017 roku. Następnie trafiła na składowisko sprzętu lotniczego – 309th Aerospace Maintenance and Regeneration Group w Arizonie, gdzie zabezpieczono ją do długotrwałego składowania.
W lipcu 2022 roku samolot trafił do Polski w ramach programu pomocowego Excess Defense Articles (EDA). Po rozkonserwowaniu został skierowany do Bydgoszczy, gdzie rozpoczął się Okresowy Przegląd Strukturalny (PDM). I choć początkowo przewidywano, że prace potrwają kilka miesięcy, ostateczny termin oddania maszyny przeciągnął się do ponad trzech lat.
Trzeci z pięciu. Kolejne Herculesy w drodze
„1509” jest trzecim z planowanych pięciu C-130H, które mają wzmocnić polską flotę transportową. Co istotne – pierwszym z dwóch egzemplarzy pozyskanych z pustynnego składowiska w Arizonie. Drugi, przyszły „1510”, przybył do Polski w październiku 2022 roku i wciąż przechodzi proces przywracania do pełnej sprawności.
W międzyczasie doszło jednak do ważnej zmiany w planie dostaw: kolejne trzy Herculesy, zamiast trafić z Arizony w ramach EDA, będą przekazywane Polsce bezpośrednio „Ramp-to-Ramp”. Oznacza to krótszy czas przygotowania i mniejsze opóźnienia. Dwa takie samoloty – „1511” i „1512” – już operują z Powidza. Trzeci, przyszły „1513”, jest obecnie modernizowany w portugalskich zakładach OGMA.
Inwestycja w mobilność wojskową
Wszystkie pięć maszyn kosztowało łącznie kilkanaście milionów dolarów – kwotę, która w świecie lotnictwa transportowego uchodzi za wyjątkowo oszczędną. Jak wynika z pozyskanych przez nas informacji, istnieje realna szansa, że ostatnie dwa Herculesy również trafią ostatecznie do 33. Bazy Lotnictwa Transportowego w Powidzu.
Dla Sił Powietrznych RP to znaczące wzmocnienie floty, szczególnie w kontekście rosnących potrzeb transportowych związanych z modernizacją armii, ćwiczeniami oraz międzynarodowymi zobowiązaniami sojuszniczymi. C-130H to maszyna sprawdzona, solidna i wciąż niezwykle ceniona w wielu krajach NATO.
Na bazie tekstu Łukasza Pacholskiego – ZBiAM.







































Opublikuj komentarz