Kolejna podwyżka na A2. Kierowcy znów zapłacą więcej – nawet GDDKiA nie widzi uzasadnienia
Od 11 września 2025 roku kierowcy korzystający z autostrady A2 między Nowym Tomyślem a Koninem muszą przygotować się na kolejną podwyżkę opłat. To już drugi wzrost cen w tym roku, który – jak alarmuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad – nie tylko uderzy w kieszenie kierowców, ale też może doprowadzić do przeniesienia ruchu na drogi lokalne.
Nowe stawki – drożej dla wszystkich
Autostrada Wielkopolska S.A., koncesjonariusz płatnego odcinka A2, ogłosiła, że od 11 września o godzinie 6 rano za każdy z trzech 50-kilometrowych odcinków trzeba będzie zapłacić:
- 19 zł – motocykle,
- 37 zł – samochody osobowe,
- 63 zł – pojazdy z przyczepami i auta z bliźniakami,
- 96 zł – pojazdy trzyosiowe,
- 146 zł – pojazdy ciężarowe o więcej niż trzech osiach,
- 370 zł – pojazdy ponadnormatywne.
Łącznie oznacza to, że za przejazd całym koncesyjnym fragmentem Nowy Tomyśl – Konin (150 km) kierowcy samochodów osobowych zapłacą 111 zł. W praktyce ceny wzrosną od 2 do 20 groszy za każdy kilometr, w zależności od kategorii pojazdu.
Tłumaczenie spółki: inwestycje i inflacja
Autostrada Wielkopolska uzasadnia zmiany rosnącymi kosztami utrzymania dróg, modernizacji systemów bezpieczeństwa i obsługi zadłużenia inwestycyjnego. Spółka wskazuje także na rozpoczęte prace związane z rozbudową trasy w okolicach Poznania oraz wdrażanie nowych technologii poboru opłat.
Według operatora, środki z podwyżek mają zapewnić „wysoką jakość infrastruktury” i bezpieczeństwo kierowców.
GDDKiA: to podważa sens autostrady
Zupełnie inaczej sprawę ocenia GDDKiA. Dyrekcja przypomina, że nie ma realnych możliwości powstrzymania koncesjonariusza przed wprowadzaniem podwyżek – wynika to z umowy podpisanej w 1997 roku. Jednocześnie GDDKiA podkreśla, że nie aprobuje tak częstych i dotkliwych wzrostów cen.
Według urzędników wyższe opłaty mogą sprawić, że kierowcy – zwłaszcza ciężarówek – zaczną omijać autostradę i wybierać drogi lokalne. To z kolei oznacza większe korki i zagrożenie bezpieczeństwa w mniejszych miejscowościach, co w praktyce już się dzieje.
Autostrady państwowe – za darmo dla osobówek
Dla porównania, na autostradach zarządzanych przez GDDKiA przejazd samochodami osobowymi i busami do 3,5 tony jest darmowy. Tymczasem kierowcy korzystający z koncesyjnej A2 muszą co kilka miesięcy zmagać się z coraz wyższymi rachunkami.
Kierowcy płacą, cierpią lokalne drogi
Podwyżki na A2 to kolejne obciążenie dla podróżujących – zarówno dla osób dojeżdżających do pracy, jak i dla firm transportowych. Wzrost kosztów przejazdu bezpośrednio przekłada się też na ceny towarów i usług. Krytycy ostrzegają, że jeśli trend się utrzyma, autostrada zamiast usprawniać transport, stanie się trasą omijaną, a lokalne drogi – coraz bardziej zakorkowane i niebezpieczne.
Opublikuj komentarz